#modraszek


Zakrzówek to cudowne zielone miejsce w centrum Krakowa. Teraz decyduje się jego przyszłość. Czy będzie odpowiednikiem nowojorskiego Central Parku, czy też zostanie bezlitośnie zabudowany?

Piknik protestacyjny w małym kamieniołomie na Zakrzówku

Piknik protestacyjny w małym kamieniołomie na Zakrzówku

19 maja na Zakrzówku miał miejsce rodzinny piknik protestacyjny pod hasłem "Gdzie jest moja strefa?!".

Pytanie to uczestnicy pikniku zadawali w imieniu Gniewosza plamistego, niezwykle rzadkiego węża, objętego ścisłą ochroną gatunkową. Jedno z najliczniejszych w Polsce stanowisk gniewosza jest zlokalizowane na krakowskim Zakrzówku, w rejonie tzw. małego kamieniołomu, pomiędzy ulicami Św. Jacka i Wyłom.

Gniewosz jest gatunkiem na tyle unikalnym, że do jego ochrony zobligowani jesteśmy prawnie, na mocy obowiązujących regulacji UE. Ochrona w tym konkretnym przypadku powinna polegać na wyznaczeniu tzw. strefy ochronnej, przy czym - jak podkreślał obecny na pikniku Mariusz Waszkiewicz, znany krakowski obrońca przyrody -  wyznaczenie takiej strefy jest obligatoryjne.

I co? I nic! - Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska nie wprowadza strefy tłumacząc, ze oznaczałoby to automatycznie ograniczenie dostępu to tego terenu dla mieszkańców Krakowa.

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przypomnienie interpelacji Radnego w sprawie Zakrzówka

Przy okazji ostatnich wydarzeń zachęcamy do zapoznania się z treścią interpelacji, jaką w sprawie wykupu Zakrzówka złożył w 2015 roku na ręce Prezydenta Krakowa Radny Mirosław Gilarski. Pełna treść interpelacji znajduje się na blogu Radnego.

Pytania i postulaty interpelacji są nadal niezwykle aktualne. Przytaczamy poniżej wybrane z nich.

Pierwszym z poruszonych problemów jest kwestia niejawności treści porozumienia pomiędzy Gminą a deweloperem - być może jest to clou sprawy. Znając treść porozumienia społeczność mogłaby osądzić czy jej interesy oraz prawa zostały w sposób właściwy ochronione.

1.    Proszę o udostępnienie porozumienia pomiędzy Gminą Miejska Kraków, a Kraków City Park w sprawie Zakrzówka w ramach dostępu do informacji publicznej. Prezydent od wielu lat negocjował z Gerium. Nie wiemy jak te negocjacje były przeprowadzane, ale po efektach widać, że w sposób absolutnie niezadowalający. Można było zauważyć brak przejrzystości w tej sprawie od samego początku. Mieszkańcy maja słuszne obawy, że skończy się to jak w nieodległym Parku Dębnickim, gdzie powstały apartamentowce w środku Parku.

W drugim punkcie Radny pyta, dlaczego do procesu decyzyjnego nie dopuszczono strony społecznej, która nie miała możliwości wypowiedzi w przedmiotowej sprawie.

2.    Dlaczego ignorowana jest opinia społeczna, nie przedstawia się propozycji porozumienia do konsultacji społecznych. To brak informacji stwarza niepotrzebne napięcia i rodzi potencjalne konflikty. Dlatego proszę o jak najszybsze ogłoszenie konsultacji społecznych w sprawie porozumienia, aby mogły się one odbyć przed podjęciem decyzji przez radnych Miasta

Widać, że Radny ma pełną świadomość tego, że Miasto ogłaszając "sukces negocjacyjny" zupełnie pomija ten aspekt, że deweloper dostał dokładnie to czego chciał - perspektywę budowy na terenach między ulicami Św. Jacka i Wyłom. Wybudowanie osiedla na tafli zalewu Zakrzówek (tym właśnie terenem deweloper dysponował) nie byłoby bowiem możliwe. 

3.    Czy nie uważa Pan, że ten wielki „sukces negocjacyjny „Miasta” polega na samych korzyściach dla spółki CPK (ewentualne wycofanie się z budowy parku za 70 mln, otrzymanie kwoty znacznie większej niż wydał na zakup przedmiotowych gruntów, otrzymanie atrakcyjnej działki w celu budowy apartamentowców,), a Miasto same straty – finansowanie budowy Parku, przepłacone grunty, koszty budowy infrastruktury, odpowiedzialność za zabudowanie części terenów zielonych Zakrzówka, koszty ewentualnych odszkodowań w sytuacji wprowadzenia strefy ochronnej dla chronionych gatunków, dodatkowo powiększone o koszt odszkodowania za zamienioną działkę miejską  Gerium miało za 70 mln wybudować park i przekazać go bezpłatnie miastu. Obecnie to miasto ma zapłacić 23 mln Gerium  i samo sfinansować Park. Czyli różnica 100 mln na niekorzyść Miasta, tylko za to, że inwestor zgodził się o kilka metrów odsunąć linię zabudowy od zalewu?

Interpelacja porusza też kwestię środowiskową. Z przebiegu dotychczasowych wydarzeń wiemy, że proces uchwalania planu miejscowego całkowicie zignorował informacje z RDOŚ o występowaniu na Zakrzówku chronionego gniewosza plamistego. Głosowanie było przeprowadzone tak szybko, że oficjalna informacja o gniewoszu z RDOŚ "niestety" nie dotarła na czas i nie została uwzględniona.  

4.    Czy w ramach negocjacji były brane pod uwagę ewentualne granice strefy ochronnej dla gniewosza plamistego, jaki jest jej zasięg, czy sprawa była konsultowana z RDOŚ, czy Miasto  ma pomysł na to jak sfinansuje ewentualne odszkodowania dla właścicieli terenów znajdujących się miedzy ul. św. Jacka i Wyłom gdy ew. strefa zostanie ustanowiona gdyż wtedy zgodnie z prawem zabudowa mieszkaniowa na tym terenie nie będzie możliwa ?



Onet: Chcą zabetonować Zakrzówek

Na portalu Onet.pl został opublikowany artykuł opisujący problemy komunikacyjne Zakrzówka (link). W materiale podniesiono problem paraliżu, którego boją się mieszkańcy Zakrzówka po wybudowaniu przez dewelopera bloków na "modraszkowej" łące pomiędzy ulicami Wyłom a Św. Jacka.

Onet próbował kontaktować się z magistratem oraz z ZIKITem i dotrzeć do pomysłów urzędników na rozwiązanie zagadnień komunikacyjnych, ale najwyraźniej tych pomysłów po prostu nie ma.

Do mieszkańców Krakowa zaczyna docierać powoli, że otrąbiony dwa lata temu sukces pod tytułem "wykupiliśmy Zakrzówek dla Krakowa" to w znacznej mierze puste hasło. Deweloper sprzedał zalew, na którym i tak nie mógł budować a w zamian dostanie dokładnie to czego chciał - możliwość gęstej zabudowy na łące w bezpośrednim sąsiedztwie zalewu. Dokładnie na tej, w której obronie były organizowane protesty Modraszek Kolektyw, Zielonego Zakrzówka.

Mieszkańcy chcą spotkać się z przedstawicielami miasta i przedstawić im swoje obawy - być może to spotkanie rzuci nowe światło na sprawę. Może nie jest jeszcze za późno by ocalić choć kawałek tego miejsca.

List mieszkańców Zakrzówka w sprawie paraliżu komunikacyjnego

List mieszkańców Zakrzówka w sprawie paraliżu komunikacyjnego

Mieszkańcy Zakrzówka wystosowali emocjonalny list do Radnych Krakowa, Prezydenta Miasta Jacka Majchrowskiego, Wiceprezydenta Trzmiela i Wiceprezydenta Koterby oraz Przewodniczącego Rady Miasta Bogusława Kośmidra. W liście, który podpisało ponad 350 osób (!) mieszkańcy szczegółowo opisują jak opłakane skutki będzie miała postępująca zabudowa Zakrzówka w rejonie pomiędzy ulicami Św. Jacka i Wyłom, dopuszczona przez uchwalony plan miejscowy.

List jest bardzo precyzyjny, zilustrowany rysunkami oraz fotografiami, które uwypuklają błędy planistyczne popełnione przy konstrukcji planu zagospodarowania. Mieszkańcy pokazują także konkretne przesłanki, które mogą sugerować, że deweloperzy w sposób zamierzony etapują inwestycję w celu ominięcia wymaganych prawem procedur środowiskowych.

Co najważniejsze, list nie jest napisany wyłącznie z pozycji negacji - co zdarza się w podobnych sytuacjach - mieszkańcy postulują bowiem konkretne działania mogące zahamować paraliż komunikacyjny Zakrzówka: przeznaczenie jednej z działek miejskich na cele parkowe oraz przedłużenie pasa zieleni na należącej do miasta drodze. Jak widać, są to działania konkretne i będące w zasięgu władz miasta od zaraz.

Poniżej publikujemy list w całości.


PARALIŻ KOMUNIKACYJNY ZAKRZÓWKA


Kraków, 7 grudnia 2017

Prezydent Miasta Krakowa

Jacek Majchrowski

Szanowny Panie Prezydencie!

My, mieszkańcy ulic Ceglarskiej i Św. Jacka, apelujemy o podjęcie pilnej i zdecydowanej interwencji w sprawie zagrożenia, jakie niesie za sobą planowana inwestycja mieszkaniowa w rejonie Zakrzówka. Dopuszczalne obszary intensywnej zabudowy między ulicami Św. Jacka i Wyłom wraz z błędnie zaplanowaną obsługą komunikacyjną spowodują całkowity paraliż tej okolicy. Naszym zdaniem inwestor i władze miasta kompletnie ignorują to zagrożenie i nie biorą pod uwagę wydawałoby się oczywistych argumentów.

W środę 18 października 2017 roku odbyła się Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta Krakowa dotycząca problemów komunikacyjnych Krakowa. To właśnie one szczególnie mocno dają się we znaki mieszkańcom nie tylko na najważniejszych ulicach miasta, ale też na osiedlach i lokalnych ciągach komunikacyjnych. Na wspomnianej sesji występowała przed Radnymi i Prezydentem Miasta Krakowa mieszkanka naszego osiedla (z dzieckiem na ręku), która sygnalizowała zagrożenie kolejnym poważnym problemem komunikacyjnego paraliżu na Zakrzówku. W nawiązaniu do wystąpienia naszej sąsiadki chcemy przypomnieć istotę problemu i prosić o bardzo konkretną interwencję w tej sprawie. (...)

Gdzie ci dziennikarze? Zaskakujący artykuł o Zakrzówku w GW

Gdzie ci dziennikarze? Zaskakujący artykuł o Zakrzówku w GW

25 września Gazeta opublikowała przedziwny w treści i kompozycji artykuł, pod tytułem „Gdzie te modraszki i gniewosze? Zaskakujący wynik spisu na Zakrzówku”

Co jest w artykule?

Ano jest, że architekci krajobrazu przeprowadzali inwentaryzację na Zakrzówku i znaleźli a nawet policzyli tam drzewa i krzewy, ale w kwestii fauny już nie poszło tak dobrze bo wypatrzyli tylko dwa modraszki i ani jednego gniewosza.

Czego w artykule nie ma?

W artykule nie znalazło się miejsce na kilka podstawowych informacji.

Po pierwsze, jaki był cel i zakres zleconego zadania i – przede wszystkim  – czy w zakresie inwentaryzacji było zbadanie i policzanie występujących tam gatunków rzadkich zwierząt. Architekci krajobrazu, przy całym szacunku dla tej profesji, nie wydają się najodpowiedniejszymi osobami to badania populacji zagrożonych gatunków.